Blog
Mohort
Sceptyk
Sceptyk Marszand,Jubiler.Historyk.
5 obserwujących 566 notek 193414 odsłon
Sceptyk, 6 maja 2017 r.

Koniec żartów z Ukrainą

808 5 0 A A A

Koniec żartów z Ukrainą

„W sprawie Hruszowic prowokatorzy triumfują. Oczywiście zapomnieli czym skończył się polski triumf w 1938 roku nad cerkwiami Chełmszczyzny” – napisał na swoim profilu na facebooku Petro Tyma, prezes Związku Ukraińców w Polsce, kilka godzin po rozbiórce nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach [1].

image

Pomnik gloryfikujący bandy UPA („Chwała bohaterom UPA, bojownikom o wolną Ukrainę”) w Hruszowicach (gmina Stubno, powiat przemyski) został zlikwidowany 26 kwietnia – jak stwierdził portal plus.nowiny24.pl – „po 23 latach urzędniczej niemocy i braku reakcji na samowolę budowlaną” [2].

Wywołało to histeryczną reakcję nacjonalistów ukraińskich, której pierwszym akordem była zacytowana powyżej wypowiedź Tymy. Wypowiedź ta przeszła jakimś dziwnym trafem bez echa w wiodących mediach polskich. A przecież te media wraz z aparatem państwowym są bardzo wrażliwe na najmniejsze przejawy tzw. mowy nienawiści.

Np. człowiek, który podczas manifestacji we Wrocławiu przeciw przyjmowaniu imigrantów z krajów islamu spalił „kukłę Żyda” został najpierw medialnie zlinczowany, a potem skazany przez sąd na 10 miesięcy bezwzględnego więzienia. Jego nazwisko i wizerunek obiegły cały świat i stały się w najważniejszych mediach zagranicznych symbolem polskiego szowinizmu [3]. Reakcja taka nie grozi natomiast znanemu z sentymentu do UPA prezesowi Związku Ukraińców w Polsce, który przecież otwarcie zagroził Polakom powtórzeniem ludobójstwa z lat 1943-1944.

Cóż bowiem znaczą słowa Tymy, że Polacy „zapomnieli czym skończył się polski triumf w 1938 roku nad cerkwiami Chełmszczyzny”?

Według propagandy nacjonalistów ukraińskich akcja rewindykacji cerkwi prawosławnych z 1938 roku skutkowała „akcją antypolską UPA” z 1943 roku, czyli ludobójstwem typu genocidum atrox na Wołyniu. Wymordowanie w zwyrodniały sposób kilkudziesięciu tysięcy ludzi było zdaniem banderowskiej historiografii słusznym odwetem za rozbiórkę przez polskie władze w 1938 roku od 91 do 127 cerkwi prawosławnych na Podlasiu i Chełmszczyźnie, w większości nieczynnych, z których część służyła Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów za tajne magazyny broni (co było jedną z przyczyn akcji rewindykacyjnej).

Tyma – nawiązując do interpretacji tych wydarzeń przez banderowską propagandę – powiedział zatem otwartym tekstem między wierszami, że ukraińskim odwetem za likwidację nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach będzie nowe genocidum atrox na wzór tego z Wołynia i Małopolski Wschodniej.

I ta wypowiedź przeszła w Polsce bez echa. Nie skomentował jej żaden dziennikarz mediów wrażliwych na mowę nienawiści i nie ustosunkował się do niej żaden polityk, żaden sędzia ani żaden urzędnik państwa, które hojnie dotuje Związek Ukraińców w Polsce.

Wypowiedź Tymy była kamieniem, który uruchomił lawinę. Na demontaż pomnika UPA w Hruszowicach natychmiast zareagował też przewodniczący Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, nacjonalista ukraiński i negacjonista wołyński Wołodymyr Wiatrowycz.

W oświadczeniu wydanym 27 kwietnia UIPN oskarżył stronę polska o „niszczenie śladów po narodzie ukraińskim”. W związku z tym instytucja kierowana przez Wiatrowycza zapowiedziała „wstrzymanie wydawania pozwoleń na prace poszukiwawcze pochówków i porządkowanie polskich miejsc pamięci na Ukrainie”. Wiatrowycz zwrócił się do władz lokalnych z apelem o wstrzymanie decyzji „odnośnie wydawania pozwoleń na wniosek polskich instytucji publicznych, osób lub organizacji społecznych, na zainstalowanie nowych polskich pomników lub renowację istniejących” [4]. Zapowiedziane przez Wiatrowycza wstrzymanie legalizacji dotyczy około 105 pomników, upamiętniających polskie ofiary ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego [5].

Także Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy wyraziło „oburzenie” w związku z likwidacją nielegalnego pomnika UPA na terytorium Polski. Zdaniem ukraińskiego MSZ demontaż pomnika w Hruszowicach to „jawna prowokacja w przededniu obchodów zbrodniczej akcji „Wisła”, zorganizowana w oczywistym celu odwrócenia uwagi od tej straszliwej daty” [6].

Na koniec głos zabrał Arsenij Jaceniuk – były premier Ukrainy i lider Frontu Narodowego – który zwrócił się z apelem do polskich władz o „powstrzymanie rozpalania przez antyukraińskie siły atmosfery nienawiści wobec Ukrainy, naszej historii i pamięci” [7].

Histeryczna i bezczelna reakcja strony ukraińskiej na demontaż nielegalnego pomnika UPA pokazała, że wbrew temu co twierdziły dotychczas polskie czynniki oficjalne oraz większość polskich mediów nacjonalizm ukraiński nie jest na Ukrainie marginesem, a gloryfikacja zbrodniczej UPA stanowi fundament ideologii państwowej pomajdanowej Ukrainy.

Nie jest też ta gloryfikacja – co wielokrotnie słyszeliśmy – skierowana rzekomo tylko przeciw Rosji. Wystarczyło usunięcie bezprawnie postawionego pomnika UPA na podprzemyskiej wsi, by nacjonalizm ukraiński pokazał swoje antypolskie oblicze, by znowu pojawiły się znane z historii groźby i szowinistyczna narracja.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Taki jestem sobie.Dociekliwy i uparty . Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym. - J.Piłsudski (…)Chcemy obrócić tak daleko koło historii, aby Wielka Rzeczpospolita Polska, była największa potęgą(…)kulturalną na całym wschodzie. – J. Piłsudski. I to byłoby moje kredo wszystko dla Polski nic dla obcych.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale Polityka